Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi tunislawa z miasteczka Szczecin. Mam przejechane 46248.56 kilometrów w tym 1223.00 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 11.90 km/h i się wcale nie chwalę.
button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy tunislawa.bikestats.pl

Archiwum bloga

Wpisy archiwalne w miesiącu

Maj, 2012

Dystans całkowity:305.00 km (w terenie 95.00 km; 31.15%)
Czas w ruchu:b.d.
Średnia prędkość:b.d.
Liczba aktywności:6
Średnio na aktywność:50.83 km
Więcej statystyk

Wielki Zlot Gwiaździsty w Szczecinie !

Niedziela, 27 maja 2012 · dodano: 27.05.2012 | Komentarze 13

Dzisiaj Rowerowy Szczecin zorganizował święto cykliczne ...dzięki ogłoszeniom , plakatom i ulotkom udało się zgromadzić strasznie duuużo rowerzystów ! Nie wiem , ale koło dwóch tysięcy pewnie ! W każdym razie peleton był strasznie długaśny !! Przejechaliśmy ulicami miasta trochę denerwując niektórych kierowców ...potem Trasą Zamkową , gdzie zostaliśmy zaatakowani przez świetnego fotoreportera z samolotu :))) Zlot zakończył się na Deptaku Bogusława i po wielu konkursach , pogaduszkach , posileniu się zadowoleni powróciliśmy do domków :)))
Zrobiłam takie skrótowe kolażyki , bo tyle jest zdjęć z dzisiejszej imprezy ,że nie nadążam oglądać ! :)))






.
.
Kategoria Szczecin


  • DST 40.00km
  • Teren 25.00km
  • Sprzęt kellys visage
  • Aktywność Jazda na rowerze

Maki , chabry, rumianki , grążele .....czyżby to już lato ????

Sobota, 26 maja 2012 · dodano: 26.05.2012 | Komentarze 11

Wczoraj złożyłam życzenia moim mamusiom, a dzisiaj dzieci pozwoliły mi z okazji również mojego święta, zrobić sobie nie za długą wycieczkę :)))) Więc po spacerku z piesiem , ugotowaniu obiadku , posprzątaniu , wyrwałam się na trochę po godzinie 15tej ...jeszcze było ciepło i słonecznie ...ale niestety w powrotnej drodze było już nie ciepło i nie słonecznie ! Jednak wszędzie czuć już lato ! Zboża , kwiaty , ptaki wszystko mi mówi ,że tak jest ! Jest po prostu uroczo ! A jak jeszcze się nie spieszysz i nikt cię nie goni ...to można tak jechać i jechać .....
Zdecydowałam się na krótką wycieczkę do Gartz , ale polami ....zrobiłam taką pętelke wzdłuż rzeczki tam gdzie Salve Młyny .....raz Muhle z tej , potem z tamtej ...:))) Kawałek lasu - to co lubię , łąki i pola ....Sprawdziłam też stan czereśni na dzisiaj ...są , ale tylko na dwóch drzewach zaczynają mieć kolorki :))) czyli jeszcze z tydzień pewnie :))) A tych czereśni ! ojeju ! Jak szpaki nie przylecą to cały Szczecin się naje !





Zaczyna się las za Tantow :)








Dojechałam do Młynów





Do tego nie skręcałam , po ostatnich próbach Uli , żeby tam dojechać ...:)



A czereśnie po drodze już zaczynają się rumienić ...ale jeszcze niewiele ...




Przed Gartz spotkałam baaaardzo zamyślanego zająca ...w ogóle się nie ruszał i siedział jak zamurowany ! zaczęłam tupać ....w końcu pomyślałam ,że wypchany !
Kiedy byłam całkiem blisko jednak ozył i wziął nogi za pas :))))



Potem już popasik nad jeziorkiem w Gartz ....i powrotna droga drugą strona rzeczki aż do Tantow ....:))))











.
.
Kategoria Niemcy


  • DST 102.00km
  • Teren 40.00km
  • Sprzęt kellys visage
  • Aktywność Jazda na rowerze

Wycieczka na odstresowanie .....i wyszła taka na 102 ! :)

Sobota, 19 maja 2012 · dodano: 20.05.2012 | Komentarze 15

Jak miałam wpisać ile kilometrów w terenie ...to chciałam napisać - dużo ...ale nie ma takiej opcji ....więc tak mniej więcej :))))
A więc było tak ...po trochę bardzo stresujących dniach w rodzinie ...nie będe tu pisać bo po co ...kto wie , to wie ...miałam tylko wolną sobotę i umówiłam się z kolegą na wycieczkę ...taką gdzieś tam ..w każdym razie gdzieś za Penkun .:)
Więc jak wyruszyliśmy koło 11tej to zeszedł nam prawie cały dzień ! Ale pogoda super ...wiatr był , ale do wytrzymania ...a ścieżki polne , płyty betonowe , zniknięte mosteczki , urwane dróżki , zarośnięty , aczkolwiek pięknie oznakowany szlak , albo brak mapy , bo nam się skończyła ...to tylko takie małe pieprzyki , które dodają smaczku , nie ? Musieliśmy często na tak zwanego czuja ...ale się udało ! Cała droga w pogaduszkach ,że w ogóle nie poczułam mijających km ....i nikt nie miał pretensji , że czasem schodzę z rowerka , bo nie te lata ! :))))
A widoki ? To głównie przepięknie już falujące zboża , jeszcze zielone, ale jakże urokliwe ! To przekwitające już rzepaki , to kwitnące na żółto łąki czy zasypanie stokrotkami place .....to już prawie owocujące czereśnie i mnóswto kwitnących poziomek ....oj , mogłabym tak długo pisać ....
A ogólnie , to dwa wiatraki bez skrzydełek , wiele wiosek , miasteczko Penkun , wiele sarenek , jeden lis, kilka bocianów, dwa żurawie , wiele krówek , parę koników i dwa osły !




















.
.
Kategoria Niemcy


znów w tą i z powrotem ......:)

Wtorek, 8 maja 2012 · dodano: 08.05.2012 | Komentarze 13

Powolutku i spokojnie do miasta ...samopoczucie niezbyt ...ale będzie dobrze ....klisza w aparacie się skończyła .....ale rzepak dalej kwitnie i pyli ....i drzewka przydrożne nadal kwieciem obsypane ....wiatr.....



.
.
Kategoria Okolica, Szczecin


  • DST 45.00km
  • Teren 5.00km
  • Sprzęt kellys visage
  • Aktywność Jazda na rowerze

wszędzie żółto ! ....to wpis też będzie w tym kolorze ! :)))

Czwartek, 3 maja 2012 · dodano: 03.05.2012 | Komentarze 18

Dzisiaj dopiero mogłam wyskoczyć po obiadku ...a że ostatnio tylko po bezdrożach buszowałam , to dzisiaj postanowiłam sobie przypomnieć jak się jeździ po asfalcie ! :))) Pogoda cudowna , zero wiatru , mało słońca , ciepło ....jedynie gdzieniegdzie na niebie tak jakby burzowo ...no i w tej chwili jestem na siebie wściekła ,że stchórzyłam i skróciłam zaplanowaną trasę !!! A burzy nie było ! A jechało mi się tak fajnie ,że może do Berlina bym zajechała ....a to może dobrze ,że stchórzyłam ....:))) A miało być Petershagen ,Penkun,Storkow,Nadrensee.....a zrobiło się - Schonfeld, Storkow, Nadrensee .....ale i tak było cudownie !!! I przeraźliwie żółto !!!!

Wyjazd z Kołbaskowa :)




Z Tantow -Keesow pojechałam czerwonym szlakiem pierwszy raz , w kierunku Petershagen....wygodna polna droga , prawie jak asfalt ...i oczywiście żywego ducha , oprócz zajęcy ....:)








Potem zaczął się asfalt i tu zdecydowałam , bo bałam się burzy , która nie nadeszła, że jednak skręcę do Schonfeld...potem do szosy z Tantow do Storkow;;;





W Storkow koło wiatraka i dalej wzdłuż autostrady ....do Nadrensee...










No i oczywiście , jak nie zajrzeć na moją ulubioną plazyczkę , na której rodzinka gęsi się rozłożyła ...ale szybko przede mną zwiały ! Tutaj też się baaardzo zażółciło ! :))))








.
.
Kategoria Niemcy


  • DST 33.00km
  • Teren 25.00km
  • Temperatura 28.0°C
  • Sprzęt kellys visage
  • Aktywność Jazda na rowerze

ciąg dalszy sprawdzania zgodności terenu z mapą ....tym razem z kolegą Łukaszem :)

Wtorek, 1 maja 2012 · dodano: 02.05.2012 | Komentarze 16

Taka ta moja gmina piękna , że zgodnie z planem , majówkę poświęciłam na sprawdzanie czy dróżki namalowane na mapie , rzeczywiście istnieją ..:)))) Po dwóch dniach penetracji , już mogę skreślić TRZY ! Dzisiaj jednak towarzyszył mi kolega Luki ..i całe szcęście , bo jazda była straszliwie terenowa ! Mam nadzieję , że bikerzy czasem lubią taką odmianę i nie będą później unikać mnie jak ognia ! :)))) w każdym razie przygoda przednia nam się udała , a wykończona byłam jakbym szosą ze stówę przejechała !! Góry, pazury, błotko, na szagę przez pola, przeż pokrzywy i kłujące krzaczory ....ale nie moja wina przecież ,że droga którą jeszcze niedawno , bo tak tylko z 20 lat temu jeżdziły ciągniki i auta -.nagle jest jednym wielkim zbiorem chwastów i krzaków !!!!
W każdym razie już wiem jak jechac ,żeby dojechać i żeby zobaczyć to co zobaczyliśmy .....część trasy pokrywała się z wczorajszą , bo Łukasz był ciekaw gdzie to ja wczoraj buszowałam... . Wiec okolice Warnika, Karwowa,Barnisławia i Smolęcina - sprawdzone .....no może jeszcze jedna dróżka mnie intryguje .....:)) no może dwie ...:)))

Zaczynamy od Kanionu w Karwowie ....bo to trzeba zobaczyć ....




Potem jedziemy z Karwowa do Będargowa .....ha ha !!!








Docieramy do jeziorek , które wczoraj tak mnie zachwyciły !




Dużo wędkujących ...pogadaliśmy z chłopcami , którzy ciągle coś tam z wody wyciągali .....




A teraz na Warnik .....ukazała się bajeczka ...ale i góry spore ...gorąco !







Potem już skok za miedzę i elegancja Francja ....ale nie za długo bo nie można się rozbestwić , nie ? więc koło jeziora już leśną drogą - w Lehben - tu już Niemcy sobie biwaki porobili ....potem już lasem w kierunku Pomellen .
Rozstaliśmy się za Panderosą w Barnisławiu ...i Łuksz pomknął , pewno już szcześliwy szosą , a ja jeszcze non stop polem aż do samego domku !








.
.
Kategoria Niemcy, Okolica