Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi tunislawa z miasteczka Szczecin. Mam przejechane 49852.56 kilometrów w tym 1223.00 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 11.90 km/h i się wcale nie chwalę.
button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy tunislawa.bikestats.pl

Archiwum bloga

Nigdy nie wierzyłam w piątki trzynastego !!!!

Piątek, 13 stycznia 2012 · dodano: 13.01.2012 | Komentarze 20

Wyobraźcie sobie taką sytuację – jedziecie sobie grzeczniutko , żadnego ruchu samochodowego ,pustki na czymś podobnym do ścieżki rowerowej ( na tym odcinku akurat ).....z Prawej strony z jakiegoś zakładu wyjeżdża samochód ….zbliża się do wyjazdu ...nie jesteście przekonani , czy was widzi, więc staracie się złapać z kierowcą kontakt wzrokowy , żeby upewnić się ! ...patrzycie na siebie ! I wy macie pierwszeństwo !!! No to jak on widzi to jedziecie …..i szok ! Samochód nie hamuje ! Co robicie ?! Na pedały i myśl- może zdążę ! Ale nie, ...dostajecie , na szczęście tylko w tylne koło i ...bum ! Leżycie sobie na asfalcie i ….pewnie klniecie i wyzywacie …. No właśnie ...ja tak miałam dzisiaj TRZYNASTEGO w PIĄTEK ! Całe życie zaklinałam się , że to dla mnie szczęśliwy dzień ….i co ? Chyba zmienię zdanie !
Okazało się , że tak . Pan na mnie patrzył...ale mnie nie widział ! Oślepiło go słońce ….niestety wiedziałam ,że mogło tak być , bo rzeczywiście słonko akurat zaczęło wychodzić zza chmur z tamtej strony ...Pan bardzo mnie przepraszał , a ja po sprawdzeniu ,że żyję , wybaczyłam mu ...rower też wydaje się działa ..choć potem coś zaczęło dzwonić ..ale muszę sprawdzić w Madbiku ….:))) Teraz trochę mnie ręka boli ...ale nie za mocno ….będzie dobrze ! To kiedy jest następny piątek trzynastego ?????

A tak w ogóle to jako ,że teraz pomieszkuję w centrum i siostra była u mamy ,to pojechałam sprawdzić jak się jedzie ścieżką na Trasie Zamkowej . Dojechałam do Jeziora Dąbie i z powrotem ….a to się stało tam na dole pod wiaduktem , gdzie ścieżka cała ubłocona …. w powrotnej drodze .
Potem na otarcie łez ukazały mi się piękne widoki na Wały ...choć wiatr momentami mnie z trasy zdmuchiwał i czasem musiałam się barierki trzymać , aby nie pofrunąć !



Nad jeziorem Dąbskim



Trasa Zamkowa i widoki na Szczecin








.
.
Kategoria Szczecin



Komentarze
jurektc
| 15:01 poniedziałek, 16 stycznia 2012 | linkuj Siedze i mysle i wymysliłem że Tuni ma racje z tym ze czasami jest sie po drugiej stronie i nie zawsze jest sie winny siedząc za kółkiem.Czasami to po prostu pech.Przy takim naprawde lekkim pyknięciu czasami trzeba mieć troszke wyrozumiałości.Bo co jezeli akurat samemu by sie siedziało za kółkiem wiesz że nic sie stało rowerzyscie a tu policja sądy udawane boleści odszkodowania masa straconych nerwów czasu i zdrowia.Co innego jak jak szkoda jest oczywista wtedy nie ma sie zmiłuj.
Pozdrawiam CIę i zyczę nastepnych przejechanych kilometrów w zdrowiu.
A no i tyle samo wyjazdów co powrotów.
tunislawa
| 19:45 niedziela, 15 stycznia 2012 | linkuj pewnie tak ....ale co zrobić ...taka już jestem ....:(
vonZan
| 18:19 niedziela, 15 stycznia 2012 | linkuj Tunia masz ewidentnie szczęście 13 w piątek !!! A jakby sytuacja była odwrotna i ty byś mu coś porysowała/wgniotła, to by cie tak szybko nie puścił na tłumaczenie, że słońce cię oślepiło.
akacja68
| 10:21 niedziela, 15 stycznia 2012 | linkuj Uf, dobrze, że wszystko tylko tak się skończyło. Ja też miałam piątkowa przygodę, ale bez roweru, tylko w pracy. Też się dobrze skończyła. A patrząc na Twoje zdjęcia Szczecina wiem, że zostawię Ci jego fotografowanie- nic lepszego nie zrobię:)
benasek
| 23:09 sobota, 14 stycznia 2012 | linkuj Tuni... całe szczęście, że się pozbierałaś.... Obyś więcej tego typu przygód nie miała...
rowerzystka
| 22:57 sobota, 14 stycznia 2012 | linkuj Lepiej nie sprawdzaj... :/
tunislawa
| 22:53 sobota, 14 stycznia 2012 | linkuj ciekawe czy wyglądałabym lepiej jakby mi się te schody ze ścieżką pomyliły ...niż po spotkaniu , jak to niektórzy mówią , z blachosmrodem ! :))))
AreG
| 19:02 sobota, 14 stycznia 2012 | linkuj Zdjęcie nr 9, zastanawiam się, kiedy w lokalnych gazetach napiszą, że ktoś "zjechał" po schodach.
Nefre
| 16:47 sobota, 14 stycznia 2012 | linkuj Dobrze, że ta podróż nie skończyła się tragicznie..
prim8
| 13:32 sobota, 14 stycznia 2012 | linkuj Jak wjeżdżasz na Prawobrzeże to wzywaj eskortę ze Zdroji :)
tunislawa
| 11:22 sobota, 14 stycznia 2012 | linkuj dzisiaj , nie jest źle ..trochę boli mnie ramie ,ale taki ból jak zakwasy ...nic poza tym ...a dla kierowcy jestem tolerancyjna , bo pamiętam , jak kiedyś sama jadąc samochodem ,zupełnie nie zauważyłam rowerzysty ...widziałam pustą ulicę ..i nagle mój pasażer krzyczy - stój ! Nie najechałam na niego ...ale to było niesamowite ...czemu go nie widziałam ! A nawet słońce mi nie świeciło ...tak się zdarza ...z dwóch stron trzeba być czujnym ....
srk23
| 09:36 sobota, 14 stycznia 2012 | linkuj To jest następny dowód że w tym kraju niemożna się czuć bezpiecznie, nawet mając pierwszeństwo i do tego na ścieżce rowerowej (Tunia dużo zdrówka a foty jak zwykle super).
jotwu
| 07:20 sobota, 14 stycznia 2012 | linkuj Tuniu a Ty w moim blogu piszesz , że mieliśmy słoneczko podczas, gdy w ten jednak feralny dzień miałaś wypadek, który w skutkach mógł mieć niewyobrażalne konsekwencje i tym bardziej Cię podziwiam. Najważniejsze, że udało Ci się wyjść z tego obronną ręką, Ty bez większych obrażeń (chyba dziś, w sobotę jednak poczujesz skutki potrącenia), rower wytrzymał, no i aparat fotograficzny także przeżył.Miałem parę tego typów wypadków w swym życiu i dobrze wiem, że mimo, iż z reguły jeździmy ostrożnie, to i tak licho nie śpi bez względu czy to jest piątek, czy też jakiś inny dzień w tygodniu. Cieszę się, że wyszłaś z tego cało i pozdrawiam.
sargath
| 22:49 piątek, 13 stycznia 2012 | linkuj w sumie może szczęśliwy, bo żyjesz
ale wg mnie powinnaś wezwać policję

niradhara - muszę Cię zmartwić, natępny już w kwietniu :)
rowerzystka
| 21:56 piątek, 13 stycznia 2012 | linkuj Ciekawa jestem, ilu jeszcze rowerzystów tam będzie miło pecha, zanim coś z tym zrobią. Dobrze, ze jesteś cała i zdrowa. Za to fotek fajnych zrobiłaś mnóstwo :)
tunislawa
| 21:37 piątek, 13 stycznia 2012 | linkuj Na szczęście nie jest źle ! Dzięki !
michuss
| 20:56 piątek, 13 stycznia 2012 | linkuj Czyli jesteś pierwszą ofiarą niedoróbek na tej nowej DDRce. Grunt, że nic się Tobie nie stało!
niradhara
| 20:45 piątek, 13 stycznia 2012 | linkuj Dobrze, że nic poważnego się nie stało. Na szczęście następny piątek trzynastego będzie dopiero w lipcu.
Komentuj

Imię: Zaloguj się · Zarejestruj się!

Wpisz dwa pierwsze znaki ze słowa obled
Można używać znaczników: [b][/b] i [url=][/url]